Współcześnie każdy w każdej chwili może założyć sobie firmę jaka mu się tylko podoba. Ma pomysł, pójdzie do Urzędu Gminy, wybierze odpowiednie PKD, dostanie numer REGON. Następnie założy konto, wyrobi pieczątkę, po czym uda się do Urzędu Skarbowego, wybierze sobie system rozliczania. Na koniec wpadnie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jeśli jego działalność wymaga specjalnych zezwoleń czy licencji również musi się o nie wystarać. I już można się cieszyć, że jest się szefem samemu sobie. Ale czy aby na pewno? Nie możemy przegapić tak ważnego elementu jak biznesplan, analiza rynku, analiza specyfiki i kosztów prowadzenia wybranej przez nas działalności. Współcześnie w przypadku firmy transportowej perspektywa nie jest różowa. Rynek jest nasycony. Ekolodzy krzyczą, żeby część transportu przenieść na kolej. Mogłoby to ograniczyć emisję spalin i eksploatację dróg. Państwo również nie rozpieszcza takich przedsiębiorców. Z dniem pierwszego lipca prowadzony został elektroniczny system poboru opłat viaTOLL na wiele odcinków dróg. Opłaty uzależnione są od masy pojazdu, jego wieku oraz ilości przejechanych po płatnych odcinkach kilometrów. Gdy czyjaś praca polega na jeżdżeniu samochodem i to ciężkim, nie sposób ominąć wszystkie płatne odcinki, a co za tym idzie, nie sposób ominąć nowe koszty działalności. Do tego dochodzą stale wzrastające ceny paliw (udział kosztów paliwa w kosztach prowadzenia firmy transportowej może sięgnąć 60%). Jednak rynek rządzi się swoimi prawami i możemy spotkać coraz to nowsze firmy transportowe. Jedne upadają, a inne maja się coraz lepiej.